Strona Główna > Historia

Koń i jeździectwo średniowiecznej Europy VIII-XV w.

ABig ANormal ASmall

dodano: 04.02.2010


500-59f65762dbfa3f074b68090d1aefc2d5-KONIK

Dzieje hippiki rycerstwa europejskiego są jednym z najczęściej poruszanych tematów na forach historycznych. Ile ważył rycerz w zbroi? Jak nakładano zbroję na konia? Jak naprawdę wyglądała szarża? I co najważniejsze - jak te stalowe kolosy mogły się poruszać? Na wszystkie te pytania postaramy się odpowiedzieć w niniejszym dziale. Witajcie w epoce szczęku mieczy i ciężkiego rumoru obutych w żelazo kopyt - oto średniowiecze właśnie.




Chód ten jest dużo bardziej wygodny niż kłus, bowiem miast twardego podbijania w górę i w dół, koń poruszał się chybocząc jeźdźca miękko na boki (w kłusie koń porusza nogami po przekątnej, w inochodzie zaś równolegle: przednia - lewa, tylnia -lewa, przednia - prawa, tylnia - prawa). Do podróży nie zakładał zbroi, zadowalając się lekkim pancerzem kolczym lub grubym kaftanem. Zamiast hełmu wdziewał rycerz ciepłą czapkę, miecz zaś zastępował tasakiem lub kordem. W podróży ogromną rolę odgrywała świta rycerza. On sam był bowiem często najsłabiej uzbrojoną osobą w całym orszaku. Rekordy prędkości biły armie mongolskich inwazji, które według niektórych badaczy potrafiły przemieszczać się nawet do 200 km dziennie. Był to element całkowicie nokautujący stosunkowo wolne przemieszczanie się rycerstwa europejskiego.

Dworskim typem wozu średniowiecznego była kolebka – płytka skrzynia ułożona na ramie bez możliwości skrętu przednich kół przykryta drewnianym szkieletem wygiętych beczkowato listew. Pierwsze takie egzemplarze pojawiły się w XIV wieku za życia Elżbiety Łokietkówny, siostry Kazimierza Wielkiego. O pojazdach dostojników kościelnych tak napisał archidiakon gnieźnieński pod koniec XIV wieku:

Bogatym świeciły przyborem powozy biskupie, już wówczas rozmaitym kształtem i pod różnymi nazwami budowane”.

Mimo iż średniowieczna jazda kojarzy się głównie z ciężkozbrojną konnicą, należy wspomnieć o lekkich formacjach, które nierzadko odgrywały ważną rolę.

6. Lekka jazda w średniowieczu.

a. Hobilarzy  – typ wojownika-najemnika, wywodzący się z Irlandii, poruszający się konno (na tzw. hobbins), który był wykorzystywany w wojnach anglo-szkockich. Ze względu na ich wysoka mobilność idealnie nadawali się do tzw. hit-and-run warfare. Ich taktyka została później zaadoptowana przez Szkotów podczas rejzow na północną Anglię. W Anglii hobilarzy szczególnie zatrudniani byli przez Edwarda I, który zaciągnął ich prawie 400 podczas kampanii w 1301 oraz 500 w roku 1303. Był to rodzaj lekkiej kawalerii, rekrutowanej tylko spośród celtyckiej arystokracji. Zbrojni w kolczugi, otwarte hełmy, lekkie włócznie (ew. oszczepy) i miecze, dosiadali irlandzkich koni (hoby), które już wtedy słynęły ze swej rączości i wytrzymałości. Źródła angielskie i francuskie donoszą (i pokazują), że jeździli boso, bez strzemion i bez siodeł. Poświadczałyby to na przykład uchwalone przez irlandzki parlament w 1366 roku „Statuty z Kilkenny”, które zakazują jazdy „na modłę irlandzką” grożąc grzywnami, konfiskatami koni itd. Przepisy nakazują, by uniknąć takich „gorszących” wypadków, poprzez zaopatrzenie się w siodła na wzór rycerski. Pomimo tego Anglicy rozpisywali się szeroko o doskonałych walorach bojowych, wysokim morale i umiejętnościach w walce hobelarów.

Zaangażowani w walki w Szkocji i we Francji szybko rozpoczęli rekrutację tej jazdy do własnych armii. W 1296 i 1297 roku walczyli oni w Szkocji. W początkowej fazie Wojny Stuletniej hobelarzy stanowili podstawę angielskiej lekkiej jazdy. Często i nie do końca słusznie angielscy historycy określają hobelarów jako konną piechotę, która przemieszcza się na pole walki na koniach, by do boju stanąć pieszo. Według mnie ta opinia jest pozbawiona sensu. Jakkolwiek zdarzało się hobelarom walczyć na piechotę, jak chociażby w 1522 roku pod Knockavoe, to jednak ich podstawową funkcją była walka w ramach prowadzonej ciągle w Irlandii wojny podjazdowej, rozpoznanie, pościgi, partyzanckie ataki czy wyprawy po bydło, przypominające jako żywo polskie zajazdy. Doskonaleniu umiejętności jeździeckich służyły organizowane przez wodzów klanowych zawody jeździeckie, przypominające starożytne hippica gymnasia, polegające na pozorowanych (lub nie) walkach między grupami jeźdźców lub indywidualnych popisach zręczności i władania bronią.



Zdjęcia


Lista komentarzy
Nick: dawidsoon
Data: 08.06.2011
Wszystko fajnie pięknie tylko szkoda wielka ze przypisów niema albo bibliografii na końcu.
Nick: maciek
Data: 29.11.2010
Sprostowanie - ilustracja 28 pochodzi z L. Kajzera, a ilustracje 29 i 35 sa z A. Schaeffer, Ross und Reiter, Lipzig 1931, pozdrawiam serdecznie;)
Nick: maciek
Data: 29.11.2010
Bardzo dziękuje za tak przychylne komentarze;)Ilustracje o które Pan pyta pochodzą z publikacji L. Kajzera, Uzbrojenie i ubiór rycerski w średniowiecznej Małopolsce w świetle źródeł ikonograficznej, Wrocław 1976. Pozdrawiam serdecznie;)
Nick: connemara
Data: 25.11.2010
Pokazał Pan coś co na wielu zajęciach nie można sobie uświadomić: problem techniki jazdy która odgrywała tak kluczową rolę w historii....jako, m.in.problem mobilności siły zbrojnej reprezentującej stan społeczny ... dołączę do grona osób doceniających Pańskie artykuły ...mam też małe pytanie : skąd pochodzą rzeźby przedstawiające św.Jerzego - ilustracje 29 i 35-? przyznam że ich nie znam