Dzieje hippiki rycerstwa europejskiego są jednym z najczęściej poruszanych tematów na forach historycznych. Ile ważył rycerz w zbroi? Jak nakładano zbroję na konia? Jak naprawdę wyglądała szarża? I co najważniejsze - jak te stalowe kolosy mogły się poruszać? Na wszystkie te pytania postaramy się odpowiedzieć w niniejszym dziale. Witajcie w epoce szczęku mieczy i ciężkiego rumoru obutych w żelazo kopyt - oto średniowiecze właśnie.
Wprowadzili oni także kształt zbliżony do obecnej podkowy wprowadzając w rzymską podeszwę otwór. Metoda ta szczególnie została ulepszona na terenie Hiszpanii po najeździe jej przez plemiona Wizygockie. Może o tym świadczyć kształt tamtejszych podków z okresu XI – XII wieku, które mają niemal tą samą formę co późno rzymskie podeszwy na kopyta, tyle że uzupełnione o otwory na 6 gwoździków od wewnętrznej strony kopyta, blisko jego zewnętrznej krawędzi. Są to podkowy z „otwartą” lub „zamkniętą” piętą z niewielkimi otworami w kształcie sześcioramiennej formy lub owalnej dziurki. Znaleziska archeologiczne ukazują że sztuka podkuwania była znacznie rozwinięta w Kalifacie arabskim w okresie X – XII wiek.
Te podkowy także zrywają z rzymskim typem podeszwy na rzecz dużego otworu w srodku w kształcie serca. Były one bardzo cienkie i lekkie z 6 otworami na gwoździki po 3 z każdej ze stron. Przybijano je od wewnątrz. Ramiona tego typu podkowy stykały się ze sobą nie zostawiając przestrzeni otwartej na tyle kopyta. Podobne egzemplarze można spotkać podczas podbojów turecko - mongolskiego władcy ze środkowej Azji –Tamerlana z okresu XIV wieku. Były to egzemplarze o szerokich bardzo regularnych ramionach z prostokątnym zwieńczeniem ramion które się nie stykały u końców. Podkowy takie przybijano 6 gwoździkami. Otwór w podkowie był kształtu owalnego i bardzo regularnego.
Z końca XV wieku bardzo ciekawe wydają się być podkowy jeźdźców chanatu Złotej Ordy, którego ziemie znajdowały się miedzy Wołga a Jeziorem Aralskim. Podkowy te maja charakterystyczny rozszerzony przód i ramiona zgięte niemal pod katem prostym, oddalone od siebie bardzo znacznie. Ten typ podkowy dominował także w średniowiecznej Rusi a być może i w Polsce. Dodatkowym znakiem rozpoznawczym było lekkie zagięcie do góry końców ramion. Podkowa ta była nabijana na 6 prostokątnych lub o prostokątnych główkach gwoździków od wewnątrz. Dla turkmeńskich ludów stepowych charakterystyczną była podkowa owalna, czy raczej podeszwa z bardzo niewielkim otworem, wręcz dziurką, z połączonymi w jedna całość ramionami i nabijana wieloma gwoździkami od spodu w sposób nieregularny. W XII wieku powstaje pierwszy cech kowali, którego patronem był św. Eligiusz.

W Polsce najstarsze znalezione podkowy datuje się na wiek XI. W dokumentach pierwszy raz wymienia się cech kowalski w Polsce w roku 1335. Jedna z pierwszych pieczęci z symbolem podkowy należała do feudała małopolskiego Dzierżykraja i datuje się ją na 1302 rok, nieco później pieczęcią o podobnej symbolice posługuje się sędzia sądecki Jakusza.
Klasyczny model podkowy europejskiej, taki jakim znamy go dziś, można datować na połowę XV wieku. Podkowa ta, osłaniająca szerokim pasem okolice brzegów kopyta z 8 otworami na gwoździki, po 4 z każdej strony posiadała lekko wydłużone przechodzące w pozycje prostą zwieńczenia na tył kopyta. Jej ewolucja jest o tyle charakterystyczna że nie jest to już podeszwa z otworem lecz otwór z obramowaniem krawędzi kopyta. Grubość takich podków mogła dochodzić do 2 – 3 cm.
Pierwszych siodeł damskiego typu zaczęto używać już w XIV wieku w Anglii za panowania Ryszarda II - używała ich jego żona Anna Czeska. Miało ono przymocowany drewniany podnóżek zwany planchette. Amazonka ze stopami wspartymi na owym podnóżku siedziała na siodle zwrócona w prawą stronę. Dla bezpieczeństwa amazonki siodło było zaopatrzone w hak, którego mogła się złapać ręką. Siedząca tak kobieta miała niewielkie możliwości oddziaływania na konia, prowadził więc go paź. Siodła takie modyfikowano też w ten sposób, że czyniono je podwójnym, tak że kobieta siedziała za mężczyzną.
8. Święci końscy.
Na okres średniowiecza datuje się pierwsze obchody ku czci św. Huberta. Po raz pierwszy zorganizowano je w 1444 roku. W Polsce kult św. Huberta, nazywany hubertowinami lub hubertusem, sięga XVIII wieku. Z jego wprowadzeniem związane są dzieje dynastii władców saskich, którzy zasiadali na tronie polskim . Sam św. Hubert urodził się w 655 roku w Gaskonii, był potomkiem królewskiego rodu Merowingów. Zamiłowanie do polowania odziedziczył po swoim ojcu. Towarzyszył mu często na łowach. Najwięcej czasu spędzał w puszczach, gdzie nieustannie polował. Prowadził także swobodne, wręcz hulaszcze życie. Tak było do roku 695, kiedy polując w Górach Ardeńskich, nie bacząc na nic, w sam Wielki Piątek napotkał białego jelenia z promieniejącym krzyżem w wieńcu. Miał wtedy usłyszeć głos Stwórcy ostrzegający go przed jego niepohamowaną pasją i nakazujący mu udać się do Lamberta - biskupa Maastricht - Tongres.