Strona Główna > Wokół sportu > Rollkur

Rollkur dla początkujących

ABig ANormal ASmall

dodano: 28.01.2010


500-f8e43217539e8c5bf6147e60a5dd4ed7-ROLLKUR-stop

Przeglądałam dziś statystykę mojego bloga, chcąc sprawdzić, ile osób do mnie zagląda i skąd są. Zauważyłam, że wielu gości trafia na moją stronę szukając czegoś o rollkurze. Gdy zagłębiłam się w poszukiwania pod kątem słów kluczowych, znalazłam szereg postów na temat rollkuru, z czego spora część dyskusji dotyczyła pytania: czym właściwie jest rollkur, czy jest zły i w jakim celu się go stosuje?




Odpowiedź: po pierwsze - ryzykujemy uszkodzeniem mięśni wynikającym z ich naciągnięcia i przemęczenia. Poza tym utrzymujące się napięcie mięśni prowadzić może do powstania osteofitów (narośli kostnych). Po wtóre - należy liczyć się z degeneracją kręgów szyjnych, powodowaną utrzymywaniem ich w pozycji, do której nie zostały stworzone.

Pytanie: czy stosowanie rollkuru powoduje podniesienie grzbietu konia?

Odpowiedź: szyja odgrywa minimalną rolę przy unoszeniu grzbietu w ruchu. Popatrzmy na ciało ludzkie. Oczekiwanie, że rollkur uniesie grzbiet konia, to tak, jakby przyciskać brodę do klatki piersiowej, aby wyprostować dolny odcinek kręgosłupa. Gdy dociągamy brodę do klatki piersiowej osiągamy efekt taki, że zaokrąglamy ramiona i automatycznie przybieramy pozycję lekko wychyloną do przodu (analogia u konia: przeniesienie ciężaru na przód). Z drugiej strony - skutecznie wyprostować dolną część kręgosłupa możemy jedynie zmieniając ustawienie miednicy. Oczywista analogia u konia to zebranie, podczas którego miednica konia porusza się, umożliwiając podstawienie zadnich nóg pod kłodę, co, z kolei, buduje siłę grzbietu oraz pozwala koniowi na skuteczniejsze dźwiganie swojej wagi.

Pytanie: skoro rollkur jest taki zły, to czemu stosują go zawodowi jeźdźcy?

Odpowiedź: tu sprawa nie jest oczywista. Nie mam pojęcia, czym kierują się konkretne osoby, ale śmiało zakładam, że kwoty nagród w sporcie jeździeckim wysokiego szczebla są na tyle wysokie, by bez trudu skłonić większość zawodników do stosowania każdej legalnie dostępnej metody, byle zapewnić sobie wygraną. Przykłady są choćby takie:
- nagroda na zawodach Exquis World Dressage Masters Palm Beach, 2009 r.: 135 000 USD;
 - pierwsza nagroda w finale Pucharu Świata w ujeżdżeniu Rolex FEI World Cup, 2009 r.: 100 000 USD;
- nagroda w ujeżdżeniu Dressage At Hickstead: 100 000 euro;
- pula nagród na 79. zawodach Grand Prix Niemiec w ujeżdżeniu i skokach: 500 000 euro, Grand Prix w ujeżdżeniu: 300 000 euro.


Podsumowując...
Trzeba pamiętać, że określenia „zawodowiec”, „profesjonalista” znaczą tylko tyle, że dana osoba dostaje pieniądze za to, co robi. Można być, równie dobrze, profesjonalistą naciągaczem i profesjonalistą w zakresie pomocy humanitarnej. Fakt, że ktoś jest profesjonalistą, niekoniecznie gwarantuje, że osoba ta opiera swoje działania na dbaniu o dobro konia, czy też klienta. Pomyślmy choćby o tym, ilu zawodowych instruktorów fatalnie traktuje swoich uczniów?

Kolejna rzecz: w większości przypadków nie umiemy zobaczyć tego, co kryje się pod warstwą zewnętrzną (pięknie wypielęgnowanym koniem, perfekcyjnie pokazanym w ekskluzywnym sprzęcie, którego dosiada jeździec w kosztownym stroju). A ile osób umiało dostrzec zbliżający się kryzys ekonomiczny, mimo, że jego objawy były wyraźne i oczywiste? To, że czegoś w danym momencie nie widzimy, nie oznacza, że zjawisko owo nie istnieje.

Element nagrody pieniężnej to kolejny czynnik, który, moim zdaniem, doprowadził do użycia (i to permanentnego) metody, na której obronę brak jest logicznych argumentów (w obszarze korzyści dla konia).

9. września 2009 r.

http://www.writingofriding.com/pressing-matters/a-beginners-guide-to-rollkur/



Lista komentarzy
Nick: Daga
Data: 19.06.2011
Ogólnie można porównać to do pozycji wymuszonej. dla człowieka najdogodniejszą pozycją jest pozycja naturalna, natomiast pozycia wymuszona już jest niewskazana i tyczy się tego BHP. Dlaczego człowiek jest stworzeniem, które nie potrafi uszanować innych stworzeń pracujac z nimi (przykłądowo) na siłe?
Nick: Kaśka
Data: 13.05.2011
To jest jakiś koszmar. Rollkur zabija ujeżdżenie!!!! jestem tylko jeźdźcem rekreacyjnym (od 30 lat...) oraz od 7 lat hipoterapeutą.Od lat staram się zgłębić zasady pracy z koniem, tak by był zadowolony i cieszył się ruchem. Nikt, nigdy nie trenował mnie ujeżdżeniowo - nie było mnie na to stać. Ujeżdżenie jest dla mnie sztuką najwyższych lotów. Marzeniem, do którego sie dąży, ale nigdy się go w pełni nie spełnia. Jeszcze gdy byłam nastolatką, stary instruktor mówił: nie wolno przeganaszowywać konia!!!! Potem pokazano mi, jak wygląda koń, który "ciągnie zad za sobą, złamany w szyi". To są konie po rollkurze!!!!!To jest obraz, który zawsze stawiano mi jako przykład ZŁEJ JAZDY!!!!Dlaczego Ci Wielcy tego nie widzą? Dlaczego gdy patrzę na A>van Grunsven, widzę tych wszystkich prowincjonalnych "sportowców", którzy "zbierali" swoje konie? W jaką stronę to wszystko idzie? Ludzie, ratujcie ujeżdżenie! Ratujcie konie...
Nick: Madźź
Data: 27.04.2011
Okey może i to wygląda ładnie ale ci ludzie co to robią nie wiedzą, że konie nie chcą w ten sposób cierpieć. Nigdy wobec konia nie zastosuje roll-kuru
Nick: lisas
Data: 12.04.2011
Rozsyłam link do wszystkich znanych mi pasjonatów koni oraz młodych i doświadczonych jeźdźców, o tym trzeba mówić... i uświadamiać że to jest złe
Nick: Laura
Data: 12.02.2010
No tak - ostroga, ogłowie z dźwignią i po medale :( Panie Wojtku - ta strona to za mało, by coś zdziałać. Na nią wchodzą tacy jak my, a nie ci którzy to akceptują lub wręcz popierają i stosują! Zacznijmy od sędziów- gdy zaczną się eliminacje za nadużywania bata, za pocięte ostrogą boki konia, za rolkur, za szarpaninę w najeździe na przeszkodę, za ... wystarczą pierwsze lepsze zawody i już będzie wiadomo za co :(