Strona Główna > Historia

Świat w dobie rydwanów cz.1

ABig ANormal ASmall

dodano: 03.11.2009


500-1235347736-777

Najstarszym na świecie zabytkiem archeologicznym przedstawiającym zaprzęg jest waza odkryta w Polsce w miejscowości Bronocice z okresu późnej Kultury Pucharów Lejkowatych. Widnieje na nim wizerunek zaprzęgu czterokołowego. Widać tam wóz ciągnięty przez parę wołów. Na podstawie datowania metodą C 14, określono wiek naczynia pomiędzy 3491 p.n.e. i 3060 p.n.e. Wóz jest wyposażony w dyszel z rozdwojeniem. Wśród szczątków kostnych, znalezionych w Bronocicach, znajdują się też poroża wołów z charakterystycznymi starciami, które przypuszczalnie powstały od wiązadeł uprzęży.




„Oto mówi Tuszartta, król kraju Mitanni, twój teść, który cię kocha, twój brat. Mnie wszystko wiedzie się dobrze, niech się i tobie wszystko dobrze wiedzie! Memu zięciowi, twoim żonom, twym koniom, rydwanom i twemu krajowi niechaj się wiedzie bardzo dobrze!”

Hetyci równie zmyślni co ich egipscy sąsiedzi natychmiast zaadoptowali zaprzęgi hurytów. Wykorzystując ich wiedzę stworzyli pojazd którego głównym celem był szybki atak z zasadzki. W przeciwieństwie do wyrafinowanego snajpera faraonów, hetyci stawiali na siłę rzutu oszczepem i brutalna walkę. Oczywiście w starciu na odległość egipski snajper nie dawał żadnych szans oszczepnikowi z Hattusas. Gdy jednak ów oszczepnik w wielkim pędzie frontalnie uderzał z zaskoczenia, snajper jedyne co mógł czynić, to brać nogi za pas.

Konstrukcja pojazdu hetyckiego

Koła w rydwanach  hetyckich podobnie jak u egipskich miały 6 szprych. Podobnie jak Egipcjanie rydwan hetycki był konstrukcją drewnianą. Oś pojazdu w przeciwieństwie do wzorca egipskiego znajdowała się pośrodku podwozia. szerokość kosza wzdłuż osi wynosiła 125-130 cm, wysokość 1 m, długość prostopadle do osi 1 m.  Anatolijski typ rydwanu w przeciwieństwie do plecionych konstrukcji egipskich, syryjskich i numidyjskich był konstrukcją ze zbitych pionowo szerokich na 10 cm listewek z twardego lekkiego, drewna. Szkielet był wykonywany podobnie jak w Egipcie z drewna rozmiękczanego w gorącej wodzie lub parze i potem na powrót formowanego. Wygięty do góry dyszel podobnie jak w rydwanach egipskich był połączony z osią pod podwoziem. Tak samo jak w egipskich konstrukcjach nie był on na tyle podniesiony by konie mogły pod nim przemieszczać  zady. Wodze wędzidłowe przekładano przez dodatkowy pierścień 20 cm poniżej pierścienia jarzma. Pierścień ten połączony był z popręgiem i napierśnikiem. Podłoga kadłuba uszczelniana była plecionką rzemienna z nagarbowanej skóry bawolej.

We wczesnym rydwanie hetyckim znajdowały się początkowo 2 osoby: uzbrojony w tarcze woźnica (kartappu) i uzbrojony w łuk wojownik (sus). W późniejszym okresie w rydwanie znajdowały się 3 osoby : powożący, tarczownik i odziany w hełm i zbroję z brązu do kolan miotacz oszczepów. Woźnica i tarczownik posiadali ochrony z grubych tkanin. Tarczownik posiadał dodatkowo 3 dzirty. Załoga rydwanu oprócz oszczepów posiadała miecze, maczugi i topory. Konie na czas walki chronione były także grubymi skórzanymi derkami, pokrytymi zbroją łuskową z brązu. Oddziałami konnymi dowodził „władca koni” (en anse kur ra). Dowódca osobistej gwardii konnej przy królu zwany był gal sus kusing. Przywódca woźniców określany był jako gal salasha.

Wyższość hetyckiej sztuki powożenia podparty był także kompleksowym systemem treningu kondycyjnego koni. Treningi przebiegały w trakcie zgrupowań samych rydwanów i najczęściej polegały na podjeżdżaniu pełnym galopem (być może cwałem) oraz rzucaniu do zawieszonego i rozkołysanego worka z piaskiem. W inskrypcjach Ramzesa II załogę hetycką zwykło się nazywać humty – kobiecy wojownicy. Była to aluzja do długości luźno opadających włosów, które u Hetytów były symbolem określonej roli społecznej. Wielu badaczy skłania się ku teorii że Hetyci nie sprowadzali koni jako daniny. Wynika to stąd że mili łatwy dostęp do koni husyckich i z terenów Anatolii, oraz fakt że ich armia składała się z przybywających na wezwanie władcy, w pełni wyekwipowanych sił wasalnych. Z hetyckich źródeł ekonomicznych wynika że niezwykle rozpowszechnioną była prywatna hodowla koni na handel z państwami ościennymi. Możemy więc śmiało powiedzieć, że Hetyci byli potentatami hippicznymi. Kradzież koni była karana grzywną o wartości 50 koni w różnym wieku. Miesięczny koszt wynajęcia konia wynosił 1 szekla srebra (w kodeksie Hammurabiego 2 szekle srebra to roczny dochód rzemieślnika).

System treningu kondycji wdł. Traktatu Kikkuli

Do naszych czasów przetrwał obszerny traktat opisujący system karmienia i podwyższania wydajności konia. Pismo to nazywane jest od imienia jego twórcy traktatem Kikkuli.
Kikkuli był huryckim trenerem koni w armii hetyckiej.  Jest to pierwszy hipiczny traktat w dziejach cywilizacji. Napisany został  1345 lat przed narodzinami Chrystusa.  Zobrazowany w nim trening trwa 214 dni. Jego celem jest rozbudowa kondycji i siły anatomicznej konia. Nie ma tam informacji na temat technik powożenia. Kikkuli podzielił jednostki miar długości jakie konie mają przebyć każdego dnia.

214-dniowy trening kondycyjny przez wielu zwany „interwałowym” polegał na codziennym przebiegnięciu przez konia określonego odcinka, w określonych przerwach (interwałach). Proces rozwoju mięśni i kondycji wspomagany był odpowiednio ułożoną dietą oraz ćwiczeniami w wodzie. Koń trenowany był bez uprzęży. Biegł najczęściej przewiązany do rydwanu zaprzężonego w doświadczone i wytrenowane konie. Kikkuli był zdania, że to co konie mają wykonać w uprzęży, powinno się najpierw przećwiczyć bez jej ciężaru. Miało to odciążyć konie od niepotrzebnego stresu. Konie były przygotowywane do marszów w dzień i w nocy.

Miary odległości w traktacie kikuli



Zdjęcia