Strona Główna > Historia

Świat w dobie rydwanów cz.2

ABig ANormal ASmall

dodano: 09.01.2010


500-d9fcaf994d4414ccbba47f09e3fb5355-zaloga_wozu_bojowego

W epoce brązu wyróżnić należy także rydwany greckiej kultury mykeńskiej 1600 -1200 r. p.n.e. Jej zasięg obejmował południową Grecję wraz z półwyspem peloponeskim i wyspą Kretą.



Wielu badaczy zwraca uwagę, że w przeciwieństwie do lekkich wodzy rydwanowych, kawaleria asyryjska używała ciężkich, obitych podkładką i metalowym grzebieniem. Piersi końskie chronione były grubym pomponem zasłaniającym tchawicę. Zapewne miało to uchronić od jej nagłego przecięcia i utrudniać przeciwnikowi celowanie do jadącego na wprost jeźdźca. Asyryjczycy jeździli w długich do kolan tunikach, materiałowych spodniach i sznurowanych od zewnętrznej strony elastycznie przylegających butach o pół łydki. Od strony wewnętrznej but zaopatrzony był w gładki płat skóry pozwalający utrzymanie lepszego kontaktu z bokami konia. Buty były dodatkowo podtrzymywane i ściągnięte przez rzemień prowadzący do zaciśniętego paska wokół nogi zawiązanego tuż przed kolanem. Głowy końskie często zdobił zagięty do przodu  pióropusz lub pompon przytwierdzany do ogłowia w części potylicznej między uszami. Zapewne miał on chronić konia przed udarem słonecznym.

Z zachowanych rysunków widać, że rumaki te, jak na owe czasy, były bardzo wysokie, umięśnione i masywne. Mogły to być konie medyjskie w okresie perskim nazywane nesajskimi, które dokładnie opiszemy w podrozdziale o dynastii achemenidzkiej. Jeźdźcy siedząc zachowują doskonały kontakt z ruchem konia – wskazuje to ich prosta, lekko pochylona sylwetka w trakcie galopu. Pamiętajmy jednak że to nie sami Asyryjczycy byli tak wdzięcznymi jeźdźcami lecz ludy przez nich podbite. Zasługą władców asyryjskich było stworzenie regularnych kontyngentów i całego zaplecza oraz baz treningowych. Lud ten słynął z tego, że błyskawicznie przyswajał, reorganizował i wykorzystywał wszelkie nowinki pokonanych wrogów. Pod tym względem prześcignęli ich jedynie Rzymianie w swym daleko idącym pragmatyzmie.

Stopniowa ewolucja konnicy pociągnęła za sobą natychmiastowy wzrost hodowli i kontrybucji konia. Urzędnicy odpowiedzialni za kupno rumaków od prywatnych hodowców zwani byli bitqu, posługiwali się oni w terenie swoimi ludźmi zwanymi musarkisus. Owi terenowi działacze wyznaczali miejsca zboru i mieli baczenie na dostawców saknus. Osobną rolę pełnili prywatni hodowcy, mający dostęp do króla. Zwano ich tamkar sise. Zaopatrywali głównie stajnię prywatną króla. Byli to międzynarodowi znawcy i niezwykle obrotni podróżnicy. Korespondencje po ich transakcjach możemy znaleźć praktycznie na terenie całego Bliskiego Wschodu. Ich kariera zaczyna się od panowania Tigletpilesiara III,  który sam był wyśmienitym jeźdźcem i rozwinęła za Sargona II, który uczynił z kawalerii zorganizowaną siłę dochodzącą do 800 – 1200 jeźdźców.

Bardzo dużą role przywiązywano do najlepszych ogierów rozpłodowych (sibtu), szczególnie rasy kuszyckiej, która jak wspominaliśmy wcześniej wykorzystywana była głównie w rydwanach. Zapewne kojarzono je z dużymi i energicznymi końmi medyjskimi, stąd tak masywna budowa rumaków na płaskorzeźbach asyryjskich. Źródła asyryjskie podają także konia z Mesu we wschodniej Asyrii określanego wobec „dużego” konia kuszyckiego jako „mały”. Trzeba bowiem pamiętać, że ówczesne konie do jazdy wierzchem nie były wybierane pod kątem określonej rasy, lecz pod kątem przydatności  –szeroki grzbiet, grube kości, równomierna budowa, równy chód, rączość, mocne ścięgna, masywne mięśnie. Charakterystycznie wysoko zadarta głowa zdradza gorącokrwistość. Miasta rdzennie asyryjskie średnio dostarczały ich ok. 30 – 80 sztuk rocznie, miasta podbite dużo więcej (200 – 500) w ramach wystawiania jednostek konnych do armii.   

Reszta była nabywana, lub docierała jako trybut z ziem podbitych. Ośrodkami specjalizującymi się w hodowli i handlu końmi, były w tym okresie: Karkemisz, Cylicja, Tabal w Anatolii, Arpad, Hatarikka, Ektabana, Mannai, Parsuna, Mesu, Gizilbundu.  Osobną liczbę koni dostarczano w postaci trybutu (madattu). Konie uzyskane w ten sposób nosiły nazwę namurta. Były to teoretycznie dobrowolne dary z prowincji, gdy jednak nie przychodziły na czas, uznawano to za bunt i wysyłano ekspedycję karną, która tak czy inaczej konie przyprowadzała, tyle że w kilkakrotnie większej liczbie. Stało się tak za panowania Assarhaddona, gdzie trybut z Medi, który nie dostarczono na czas posłużył za pretekst do walnej wyprawy wojennej, z której przyprowadzono 5000 rumaków. Konie państwowe przywiązane do określonego zespołu rydwanowego, stacjonujące w okresie, gdy nie toczono wojen (zwykle zima) nazywano iskaru. Konie rezerwowe określano mianem nakamutu.



Zdjęcia


Lista komentarzy
Nick: Macin
Data: 17.01.2010
Wspaniale jest usłyszeć że spodobało się Pani to co przygotowaliśmy. Mając tak miłych Czytelników obiecuję że będę starał się bardziej i bardziej i bardziej;) Serdecznie Pozdrawiam;)
Nick: DuchowaPrzygoda
Data: 11.01.2010
Panie Marcinie gratuluje wiedzy historycznej, mnostwo w artykule ciekawych informacji. A mnie wzruszylo jedno zdanie: o tym, jak Pan napisal, ze konie umieraly wraz z ludżmi w trakcie wojen z powodu róznych epidemii.Napisal Pan UMIERALY...i ja tez tak mowie o Ich smierci..