W epoce brązu wyróżnić należy także rydwany greckiej kultury mykeńskiej 1600 -1200 r. p.n.e. Jej zasięg obejmował południową Grecję wraz z półwyspem peloponeskim i wyspą Kretą.
Warto także wspomnieć że Asyryjczycy używali końskiego nawozu w rolnictwie, prawdopodobnie stosowali także kminek jako środek przeciw robakom u koni. Z nielicznych tekstów weterynaryjnych wiemy, że konie w Asyrii i ogólnie na Bliskim Wschodzie cierpiały na liczne obrzmienia głowy, chrap i dróg oddechowych. Stosowane na nie mikstury ze starych (być może sfermentowanych) fig, rodzynków i pszenicy. Wlewano to koniowi przez nos jak przy lewatywie. Ogólnie z wielkim bólem należy przyznać, że o weterynarii we wczesnej starożytności nauka nie ma zielonego pojęcia. Nie przetrwały prawie żadne dokumenty ani źródła pisane do początku państwa Rzymskiego gdzie działalność takich znawców jak Kolumela, Warro, Paladiusz pozostawiła nam w spadku sporą ilość informacji.

Mówiąc o koniach w Asyrii warto nieznacznie przekroczyć ramy tematu rydwanów i nieco napomknąć o początkach konnicy, którą Asyryjczycy jako pierwsi wprzęgli w zorganizowaną machinę bojową. Oczywiście należy pamiętać, że na pewno pierwszymi jeźdźcami byli koczownicy z centralnych stepów Azji. Nie wiemy jednak kiedy i kto po raz pierwszy dosiadł konia, ponieważ ludy te nie zostawiły po sobie żadnych źródeł pisanych. Na bliskim wschodzie, pierwsi jeźdźcy pojawiają się już w XV w p.n.e. w państwie Mitanni. Znani byli także u Hetytów jako gońcy oraz zwiadowcy królewscy w Egipcie. Jedno z pierwszych przedstawień jeźdźca na koniu, pochodzi z prywatnego grobowca egipskiego generała Horemheba z połowy XIV w p.n.e. Jeździec jest bez żadnej zbroi. Wyraźnie widać jego „krzesełkowy dosiad” – siedzi w okolicach zadu końskiego z mocno wyciągniętymi nogami ku przodowi. Kontroluje konia za pomocą pojedynczej wodzy przyczepionej do dolnej szczęki rumaka. W prawym reku trzyma cienkiego drewnianego bacika. Jego plecy są wyprostowane, głowa lekko pochylona ku przodowi. W XIII wieku egipscy zwiadowcy kontrolują konia już za pomocą dwóch wodzy, siedząc na przytraczanym do piersi i brzucha skórzanym czapraku. Trzech takich zwiadowców zobrazowanych jest na reliefie z Abu Simbel przedstawiającym bitwę pod Kadesz. Uzbrojeni są już w łuki i maczugi. Wielu badaczy pozostawia kwestię otwartą wobec odpowiedz na pytanie czy w tym okresie Egipt dysponował mniej lub bardziej zorganizowanymi oddziałami konnicy.
Na początku IX wieku p.n.e. pojawiają się pierwsze wzmianki o konnych gwardzistach króla Tukulti Ninurty II, którzy byli przysłani w ramach corocznego trybutu (przysyłany przez podbity rozległy kraj o nazwie Nairi, leżący nad jeziorem Wan na Wyżynie Armeńskiej, Asyryjczycy w IX wieku p.n.e. nazwali te ziemie Uruatri-Urartu. Za panowania Sargona II konnica asyryjska w dużym stopniu zastąpiła rydwany, wiązało się to z tym, że w przeciwieństwie do rydwanów jazda była zdolna do manewrowania na polu bitwy. Urartu po podboju asyryjskim stała się z czasem centrum treningowym konnicy, była ona bowiem kluczowym terenem hodowli koni i bramą na tereny stepowe. Handlarze urartyjscy mieli kontakt z koczowniczymi Kimmerami i migrującymi ludami znad Morza Czarnego. W połowie VIII wieku p.n.e. jeden z najwybitniejszych władców Asyrii, Tiglatpilesiar III dokonał daleko idących reform w wojsku. Sygnałem do tego stała się inwazja nomadów ze stepów azjatyckich – Kimmerów i Scytów, którzy uderzając masową i doskonale zorganizowaną konnicą, zapoczątkowali okres schyłkowy dla rydwanów (o Scytach i Kimmerach mowa będzie już za chwilę).

Tiglatpilesiar wydatnie zwiększył liczbę oddziałów jazdy (pithalu), które odtąd składały się z łuczników konnych, nieco później zaś także z kopijników. Działali oni zazwyczaj w parach. W trakcie walki jeden z nich zajmował się wyłącznie strzelaniem drugi zaś przechwytując wodze obu rumaków sterował nimi i podawał strzały. Bardzo często ubezpieczał ich 3 jeździec z lancą i prowadzonym dodatkowym koniem. Lanca była zapewne efektem kontaktu ludów bliskiego wschodu z koczownikami Scytyjskimi. Asyryjczycy nie znali siodeł i strzemion; przykrywali wierzchowca czaprakiem. W tym okresie niezwykle ważną rolę dla królewskiej konnicy odgrywały bazy hodowlane i treningowe zwane ekal maszarti. Ogłowia asyryjskie nosiły wyraźne piętno tranzelek rydwanowych w postaci dodatkowych pierścieni umocowanych przy szyi konia. Przez te pierścienie przechodziła wodza wędzidłowa i stąd dopiero do ręki. Podobnie jak w rydwanach miało to dawać efekt lżejszych pomocy na rękę, która pociągając za wodze ściągała głowa konia w dół i do pinu na zasadzie dźwigni. Konie były chronione szerokim pasem na piersiach i wokół potylicy. Wędzidła były cienkie, zrolowane i złamane (dwie części łączone podobnie jak dziś) jeźdźcy stosowali psalia. Były to pionowo przytraczane do wędzidła, lub do nachrapnika czanki, do których często stosowano sztywną drewnianą blokadę lub dodatkową wodze. Miało to zapewne utrzymać konia w miejscu, gdy potrzeba było strzelać z łuku w statycznej pozycji, lub by utrzymać konia we względnym posłuszeństwie podczas ataku i walki obiema rękami.