Siły zbrojne prawie zawsze odzwierciedlają ustrój państwa jakiemu służą. Armia arsakidzka nie stanowiła tutaj wyjątku. Historia wojskowości partyjskiej obejmuje pół tysiąclecia, zatem z jednej strony należy uważnie zwracać uwagę na zależności chronologiczne, z drugiej zaś mamy do czynienia z pięcioma stuleciami jednej tradycji, która, nota bene, była kontynuowana przez Sasanidów. Armię partyjską ukształtowały dwie fale inwazji irańskojęzycznych koczowników z środkowoazjatyckiego stepu.
5.5. Rząd koński
Choć jeźdźcy Sureny po Karrami z pewnością nie posiadali strzemion, dosiadali swoich wierzchowców w siodłach, które Sakowie wytwarzali już w IV w p.n.e., co poświadczają znaleziska z zamarzniętych kurhanów na Ałtaju. Siodła te posiadały dwa łęki i dwie poduszki umożliwiające wygodną jazdę w długich dystansach. Użycie takich siodeł wśród Partów poświadcza ikonografia. Na rzemieniach napierśnika i podogonia umieszczano ozdobne falery. Z czasem zaczęto używać tzw. „rogatych” siodeł, być może na skutek kontaktów z Rzymianami lub przez plemiona Sarmackie. Surowe kiełzna munsztukowe z długimi pobocznicami, jakich używano zapewniały posłuszeństwo wierzchowców zwłaszcza, że ani konne łucznictwo ani użycie dwuręcznej lancy nie pozwalały na poleganie na wodzy, której użycie, podobnie jak bata stanowiły ostateczność i wydaje się, że na konia działała głównie świadomość istnienia tak surowego bodźca. Wędzidła policzkowe (z pobocznicami) stosowane były już przez Asyryjczyków, w okresie późniejszym znane są wśród Scytów Właściwych, Sarmatów a nawet Chińczyków, o czym przekonują rzędy zachowane w grobowcu Qin Shi Hunag Di. Zazwyczaj pobocznice wykorzystywano dla umieszczenia elementów zdobniczych, które mogły mieć znaczenie magiczne. Stosowano też wędzidła proste. W I w. p.n.e. nie wykształciły się zapewne jeszcze znane z ikonografii późnopartyjskiej kiełzna działające bezpośrednio na pysk konia, w rodzaju współczesnych hackamore. Być może stosowano natomiast bosal czyli pętlę nakładaną na pysk wierzchowca z dwoma „wąsami” do których dołączone są wodze. Pojawienie się sztywnych, metalowych konstrukcji działających dźwignią na pysk, niekiedy z dodatkowym wędzidłem munsztukowym raczej nie mogło być nagłe.

Kiełzna typu bosal z uwagi na wykonanie z organicznego materiału mogły się nie zachować, byłyby jednak krokiem w kierunku wykształcenia się późnopartyjskich i sasanidzkich hackamore.
Pomimo usiłowań datowania wynalezienia strzemion na okres wcześniejszy niż III-IV w n.e., należy stwierdzić, że starania te oparte są na nikłych przesłankach i ani Scytowie Właściwi, ani Sakowie nie znali strzemion. Teoria jakoby stosowano rzemienne pętle nie znajduje potwierdzenia w ikonografii, a rzekome strzemiona jeźdźców z zakończeń pektorału z Kul Oba były w istocie zabezpieczeniami nogawic. Wydaje się, że pierwotnie strzemiona były o wiele bardzie przydatne przedstawicielom ludów osiadłych, które zmuszone były do konfrontacji z nomadami niż samym stepowcom. Koczownicy posiadali umiejętność jazdy konnej od dzieciństwa, kultywując ja całe życie, stąd instrumenty ułatwiające sztukę jeździecką pochodziły raczej ze środowisk, gdzie nie stanowiła ona aż takiej oczywistości. Stąd należy zgodzić się z twierdzeniem, że strzemiona stanowią wynalazek chiński, lub koreański, wynikający z potrzeby pokonania bariery dzielącej umiejętności hippiczne ludów stepu i Chińczyków.

Pomimo, że zarówno hellenistyczna, jak i rzymska sztuka jeździecka wykorzystywała ostrogi, ani Partowie, ani Sakowie ich nie używali, stosując natomiast nahajki, które pojawiały się na monetach królów indosakijskich jako alternatywa toporków. Wydaje się, że jest to wynik tradycji stepowej, która nigdy nie zaadoptowała ostróg jako metody powodowania koniem.