Strona Główna > Historia

Armia partyjska. Taktyka, strategia, wyszkolenie, organizacja, uzbrojenie.

ABig ANormal ASmall

dodano: 03.11.2009


500-4227a8c34c298b23a335e7a918d4ad8c-sarcopagus

Siły zbrojne prawie zawsze odzwierciedlają ustrój państwa jakiemu służą. Armia arsakidzka nie stanowiła tutaj wyjątku. Historia wojskowości partyjskiej obejmuje pół tysiąclecia, zatem z jednej strony należy uważnie zwracać uwagę na zależności chronologiczne, z drugiej zaś mamy do czynienia z pięcioma stuleciami jednej tradycji, która, nota bene, była kontynuowana przez Sasanidów. Armię partyjską ukształtowały dwie fale inwazji irańskojęzycznych koczowników z środkowoazjatyckiego stepu.



Pierwsze wzmianki o użyciu katafraktów dotyczą armii seleukidzkiej, być może zatem proces kształtowania się tego rodzaju jazdy był rozciągnięty w czasie. Znamienne jednak jest powiązanie partyjskich  kataphraktoi z hippotoxotai – konnymi łucznikami (cecha nieobecna w ciężkiej jeździe seleukidzkiej), co wskazuje na impuls płynący ze stepu. Współpraca zagonów łuczniczych z ciężką jazda znany był licznym ludom koczowniczym od Scytów po Dżurdżenów i Mongołów. Współpraca tych dwóch rodzajów jazdy przebiegać mogła na poziomie oddziałów – nękające wroga jednostki hippotoxotai manewrowały tak aby ułatwić szarżę kataphraktoi, lub chroniły się  przed ścigającym wrogiem za szykiem pancernych jeźdźców, jak miało to miejsce w przypadku bitwy pod Karrami, lub podczas podbojów mongolskich. Współpraca mogła też odbywać się w samych oddziałach gdy szarżujący ciężkozbrojni jeźdźcy mieli za sobą wspierających ich konnych łuczników, co mogło mieć miejsce w wojennej praktyce Sarmatów, Dżurdżenów i zainspirowanych taktyką awarską Bizantyjczyków w VI w n.e. Według polskiego badacza historii ciężkiej jazdy w starożytności – Mariusza Mielczarka te dwa paradygmaty taktyczne miały stanowić o różnicy pomiędzy rzymskimi pojęciami: catafractii czyli ciężkozbrojnymi operującymi w pierwszy z wymienionych sposobów, wykorzystywanymi głównie do atakowania piechoty, co miałoby implikować trzymanie włóczni wzdłuż końskiej szyi, oraz clibanarii współtworzącymi oddziały wraz z łucznikami, preferowanymi do walki z jazdą, co powodowałoby konieczność trzymania włóczni w poprzek szyi wierzchowca.

Jednocześnie można zastanowić się czy inspiracją dla powstania opancerzonej jazdy macedońckiej (która wszak miała ukształtować katafraktów) nie był wpływ scytyjski (Arrian zaświadcza, ze Macedończycy zapożyczyli od koczowników rozwiązania taktyczne, być może wraz z modelami uzbrojenia). Niewykluczone, że irańskojęzyczni scyto-sakijscy Parni-Dahowie, zawładnąwszy Partią, skonfrontowali oryginalną koncepcję stepową z jej wersją przetrawioną przez sztukę wojenną Macedończyków tworząc nową jakość, którą przejęli Seleukidzi.

Należy jednak zwrócić uwagę, że ciężka jazda w starożytności nie była szczególnie skuteczna w otwartej bitwie przeciw zdyscyplinowanej, dobrze wyposażonej piechocie o wysokim morale. Niech świadczy o tym przykład Tigranocerty, Karr, Emesy, Argentoratum, wojen z Sarmatami, czy bitew toczonych podczas perskiej kampanii Juliana. W konfrontacjach z lżej opancerzoną jazdą sprawdzała się jednak znakomicie.Świadectwa ikonograficzne ze Starej Nisy i Koj Krygłan Kała świadczą, że scyto-sakijscy koczownicy z północnych peryferii Persji stosowali nieopancerzone oddziały przeznaczone do walki wręcz.

Poza oddziałami Parni/Dahów, już wcześni Arsakidzi cenili wojenne zdolności Greków. Królowie partyjscy chcąc przypodobać się ludności greckiej przyjmowali tytuł philhellen, a sztuka Starej Nisy pełna jest przedstawień wojowników w greckim rynsztunku. Powstanie na wchodzie państwa greków baktryjskim stanowi znakomitą analogię – tam również podstawową siłę armii stanowiła lekka kawaleria rekrutowana z irańskojęzycznych poddanych ale używano również typowo helleńskich technik wojennych, co z czasem doprowadziło do wymieszania elementów. Piechota stanowiła wiekszość składu liczebnego armii wczesnopartyjskich. Należy też pamiętać, że państwo partyjskie było w stanie wystawić liczne armie piesze w pierwszych wiekach naszej ery. Wydaje się, że zabiegając o względy swoich greckich poddanych Arsakidzi zamierzali zapewnić sobie dostępność wyszkolonych i zdyscyplinowanych zastępów piechoty. Równocześnie surowość wobec zbuntowanych Greków pośrednio świadczy o obawie przed ich siłą. Wielki polski autorytet badań nad historią Partów – Józef Wolski uznał, że Arsakidzi prowadzili od pol II w p.n.e. program propagowania irańskiej tożsamości, występując przeciw elementowi greckiemu. Naturalnie polityka taka byłaby uzasadniona z uwagi na dwuznaczne pochodzenie dynastii od środkowoazjatyckich koczowników, jednak ostentacyjne głoszenie własnej przyjaźni wobec Greków, zamiłowanie wobec greckiej sztuki a nawet teatru wydają się  wskazywać, że królowie partyjscy przejawiali autentyczne zamiłowanie dla kultury greckiej.

Należy jednak też dodać, że  Hellenowie byli obdarzani największą przyjaźnią gdy władza Arsakidów była jeszcze stosunkowo młoda, a militarny potencjał miast greckich wciąż duży. 



Zdjęcia