Pl

Homepage > Equestrianism > Training the rider

ABig ANormal ASmall

Added on: 02.06.2010


500-f466705da91e6ff7e4664c05446cc362-sol_ czy_w_duecie

...





Photos


List of comments
Nick: Paweł Leśkiewicz
Date: 08.07.2010
A mnie uczono, że minimalną najbezpieczniejszą ilością jest trójka. W razie wypadku jedna osoba zostaje z poszkodowanym, a druga zasuwa po pomoc. I jeszcze, żeby na tereny konika stroić w "kocyki" czyli owijki, bo w razie (odpukać) co mogą posłużyć za bandaże. A na singlowe wyjazdy to mogą sobie pozwolić osoby bardzo dobrze jeżdżące i doskonale znające swego rumaka, co i tak jest tylko 99% gwarancją że nic się nie stanie.
Nick: Damianos
Date: 04.06.2010
W pełni się zgadzam. Wyjeżdżam co prawda czasem samotnie w teren ze swoim koniem ale zawsze czuję wtedy duszę na ramieniu, a mój koń też jest spięty. Najlepiej jest kiedy się jedzie we dwie góra trzy osoby wtedy możemy rozkoszować się ciszą i łatwiej się dogadać co do trasy i tempa jazdy. W dużej grupie też ciekawie choć często większość decyduje gdzie jedziemy i jak szybko, zwykle to ciągłe galopy i wyścigi.
Nick: DuchowaPrzygoda
Date: 04.06.2010
nieszczęściem jest, że np. w głębokim lesie telefony komórkowe niestety nie mają zasięgu. Należę do ludzi, którzy przez wiele lat samotnie jeździli w teren. I z dystansu patrząc na takie eskapady /już nie jeżdżę na tak długie wędrówki, a konia dobieram starannie/ to muszę się z Panem zgodzić,