Wraz z początkiem wieku XVI świat zmienił całkowicie oblicze. Mrocznego rycerza średniowiecza zastąpił lekki i zdyscyplinowany rumak epoki humanistów. Ludzkość, która coraz łapczywiej napawała się zachodzącymi przemianami, zmieniła także podejście do jeździectwa. Koń – na równi ze swym panem – ruszył na uniwersytet, kształcąc umysł a przy tym ciało. Szlachta polska, która trenowała w tym okresie głównie na szwedzkiej piechocie i czambułach tatarskich, ze sporą dozą ironii przyglądała się zachodnim figurom maneżowym. Nie przeszkadzało to husarii ewoluować do rangi najlepszej kawalerii na świecie. Oczywiście wzbudzało to morze zazdrości u adeptów włoskiego munsztuka. Wszystko zaś postanowiono skrzętnie zapisywać i równie skrupulatnie obliczać. Witamy w epoce racjonalizmu i wyższej szkoły jazdy.
Ćwiczenia podstawowe - „a terra"
Znawcy wyższej szkoły jazdy uważali że nie jest możliwe dobre oddziaływanie na konia bez prawidłowej postawy jeźdźca: brzuch wysunięty, ramiona prosto, łokcie blisko ciała, ręce blisko siebie (w odległości 3-5 cm), na wysokości 3 cm od przedniego łęku, bat dyskretnie przy łopatce , noga „długa" prawie wyprostowana, mocno wysunięta do przodu mocno oparta na strzemieniu blisko końskich łopatek, pięta mocno w dół palce na zewnątrz, głowa prosto. Często uczono jeździć tak by lewa ręka była dłonią główną w której skupiały się obie wodze (prawa ręka służyła do używania broni lub kapelusza). Buty do jazdy były długie do pół łydki z tyłu dłuższe o 3 cm, strój obcisły bez hałaśliwych ozdób, kapelusz musiał być lekki o wąskim rondzie. Rozróżniano także ponad 50 rodzajów wędzideł i munsztuków. Włoska wyższa szkoła jazdy dzieliła ćwiczenia z koniem na 3 podstawowe działy :
1. A terra – ćwiczenia na ziemi.
2. Di mezza area – z podnoszeniem.
3. In alto – w wyskokach.
Właściwy trening poprzedzano wstępnym oswojeniem konia zakładając kawecan z rzemienia bez wędzidła i bardele (słomiane siodło bez strzemion). Gdy rumak już bez sprzeciwu pozwalał się siodłać uczono go chodzić za doświadczonym koniem, dosiadanym przez dużego i silnego pachołka. Prawą wodze kawecanu wiązano do przedniego łęku, lewą zaś trzymał pachołek. Oba konie szły najpierw stępem i kłusem po równych drogach po czym wjeżdżano na piaszczyste pola robiąc koła w obie strony. W chwili gdy młody zajezdek lekko się zapocił przerywano i wracano do stajni. Czyniono tak przez 3 dni. Czwartego dnia po powrocie do stajni na zajazdka czekał jego właściwy jeździec z najsmaczniejszymi ziołami w reku. Tak ułaskawionego rumaka powoli dosiadał ( podnoszony za lewą nogę przez 2 pachołków). Dosiadłszy konia nie jeździł, lecz pozwalał mu spokojnie postać i oswoić się z ciężarem. Następny dzień był wolny od ćwiczeń. Treningi odbywały się w systemie 3 dni pracy i 1 dzień wolny. Jazdy odbywały się rano przed karmieniem i pojeniem.
Na jazdę podstawową („a terra") składały się następujące ćwiczenia:
Ćwiczenie 1: ZADZIERŻYWANIE I OBRACANIE
Kłus po prostej, zatrzymanie cofnięcie 1-3 kroki, obrót w prawa stronę, wjechanie na prostą i powtórzenie na druga stronę. Gdy koń przyswoił sobie taki trening w kłusie powtarzano to w galopie. Po 2 miesiącach przechodzono do kolejnego ćwiczenia.
Ćwiczenie 2: JAZDA NA KOŁACH
- 3 rodzaje kół:
a. Małe - dla wyćwiczonych i elastycznych koni;
b. Średnie dla koni młodych;
c. Wielkie - dla początkujących.
Koła umieszczano tak, by dwa z nich były naprzeciw siebie, trzecie wysunięte do przodu pomiędzy nimi tak by z linii prostej wjeżdżając najpierw skręcać konie na prawo, potem na lewo i znowu kończyć na prawej. Największe koło „nie mogło być większe niż 4 pręty (1 pręt ok. 1,7 m). Koła musiały być równo odmierzone. W trakcie jazdy uginano koniom szyje do wewnątrz dociskając w rytm chodu zewnętrzną łydką do boku oraz lekko uderzając palcatem po wewnętrznej łopatce. Wykonywano to kończąc zatrzymaniem na prostej do momentu aż koń stał równo wszystkim czterema nogami. Koła często ogradzano sznurkami. Przez pierwszy miesiąc ćwiczenie wykonywano tylko kłusem. W drugim miesiącu powtarzano je galopem pomagając sobie tępymi ostrogami. Ćwiczenie przerywano odpoczynkiem w momencie lekkiego zapocenia. Bardele i kawecan zastępowano siodłem i wędzidłem dopiero po osiągnięciu dobrego wyniku w tym ćwiczeniu po 2 miesiącach. Koła zmniejszano co 2 miesiące. Bardzo zwracano uwagę aby koń „ głowę w swej mierze nosząc, na wodzy nie leżał", oraz by nie karcić konia za potknięcie.
Ćwiczenie 3: CARALOGA (ślimak)
Dwie potrójne spirale oddzielone prostą na 50 kroków. Spirale muszą być tak ułożone by wjeżdżać w nie od największego koła do najmniejszego. Ćwiczono to w kłusie i galopie.
Ćwiczenie 4: REPELLONY (jazda między wyznaczonymi punktami)
Jazda po prostej ok. 50 kroków zakończone nawrotami (koła o dł. 2 prętów) w kłusie i galopie. Dojeżdżając do kół zatrzymać i dopiero wtedy wykonać obrót.
Ćwiczenie 5: WĘŻYK
Pięć pół wolt na prostej zakończone całym kołem wielkością odpowiadającemu elastyczności konia. W zgięciu wewnętrzna łydka dociskana do popręgu, zewnętrzna noga za popręgiem lekki sygnał ostrogą. Koń wykonywał dobrze ćwiczenie jeżeli w momencie zgięcia nieznacznie unosił przód ciała.
Ćwiczenie 6: REDOPII (bieg w miejscu)
Wykonywane na ósemkach lub elipsach (|). Dzielone na 3 tempa (di tuto tempo - cofania w chodach, di mezo tempo - przejścia bez zebrania w naturalnych tempach chodów, contra tempo - zmiany chodów w jednym tempie). Skracanie i wydłużanie konia, dodawanie i przejścia w różnych chodach doprowadzające do tego że koń bez względu na rodzaj chodu utrzymywał to samo tempo poprzez ciągłe i bardzo mocne podstawienie. Była to wyjściowa figura do ćwiczenia zwanego Volte falite (przypominającego piruet na zadzie w galopie). Stosowane także jako wyjściowe do ćwiczeń z podnoszeniem przodu końskiego.
70.pdf
149.pdf
150.pdf
194.pdf
193.pdf
189.pdf
185.pdf
186.pdf
187.pdf
188.pdf
192.pdf
191.pdf
184.pdf
183.pdf
182.pdf
181.pdf
180.pdf
177.pdf
179.pdf
178.pdf
190.pdf
175.pdf
176.pdf
174.pdf
172.pdf
173.pdf
170.pdf
171.pdf
164.pdf
165.pdf
166.pdf
167.pdf
168.pdf
169.pdf
163.pdf
162.pdf
161.pdf
160.pdf
159.pdf
148.pdf
147.pdf
146.pdf
135.pdf
73.pdf
94.pdf
99.pdf
114.pdf
158.pdf
157.pdf
156.pdf
155.pdf
154.pdf
153.pdf
152.pdf
151.pdf
195.pdf
196.pdf
197.pdf
201.pdf
202.pdf
203.pdf
204.pdf
205.pdf
212.pdf
213.pdf
214.pdf
215.pdf
218.pdf
221.pdf
226.pdf
227.pdf
234.pdf
235.pdf
236.pdf
237.pdf
384.pdf
247.pdf
248.pdf
249.pdf
252.pdf
253.pdf
254.pdf
269.pdf
274.pdf
275.pdf
280.pdf
281.pdf
282.pdf
283.pdf
284.pdf
285.pdf
286.pdf
287.pdf
288.pdf
295.pdf
296.pdf
297.pdf
298.pdf
299.pdf
300.pdf
301.pdf
302.pdf
305.pdf
308.pdf
309.pdf
310.pdf
312.pdf
313.pdf
314.pdf
315.pdf
320.pdf
371.pdf