Pl

Homepage > Equestrianism > Training the rider

ABig ANormal ASmall

Added on: 25.02.2010


500-49c5de8773dbe95804a2b6a190d9a030-0014530114

...





Photos


List of comments
Nick: Dorotka Bogusz
Date: 28.02.2010
Dla ciekawości - w latach międzywojennych"naturalnie" to było według szkoły jazdy kpt.Capriliiego a "klasycznie" według Wiedeńskiej Szkoły jazdy.
Nick: Ailusia
Date: 27.02.2010
To ja jestem tą uczestniczką, która przetłumaczyła statut klubu klasycznego jeździectwa autorstwa Sylvii Loch, natomiast ostatni cytat to słowa Ksenofonta, które przytoczyłam także w filmie pt. "Ucząc konie cieszyć się ludźmi" :)
Nick: norel
Date: 26.02.2010
tak-naturalnie-kojaży nam sie jednoznacznie.jak mówią niektórzy sportowcy-"że koń zaplątał sie w sznurki"...ale to moim zdaniem efekt pewnej szkoły która rozpisała taka prace w bardzo komercyjny sposób na sekwencje jak przy składaniu silnika,gdzie kazde odstepstwo,nie taki sznurek i kij nie mogą dac pozytywnego rezultatu:) a przeciez nie słyszano u nas jeszcze o zaklinaczach gdy rózni ludzie dochodzili do podobnych wniosków samodzielnie...
Nick: asio
Date: 26.02.2010
Wszystko powinno się umiejętnie i z wyczuciem przeplatać. Ale końcowy cytat to bardzo trafna ale i trudna wskazówka, bo dotyczy ludzi o wrażliwym oku i z bardzo olbrzymim doświadczeniem (...)
Nick: zet
Date: 26.02.2010
Niestety większość przykładów "klasycznego podejścia" do koni, które znam z autopsji nie trzyma się zasad przytoczonych powyżej. Nawet tacy, którzy chcą niby dobrze, nie posiadają należytej wiedzy i np. co z tego, że przychodzą do swego "konika" i futrują go marchewkami mówiąc: "jakiś ty kochany", gdy za chwilę nakładają na niego mnóstwo patentów nie widząc, że powodują u swego "kochanego konika" ból i napięcie. Natomiast wszyscy "naturalni", których znam do wymienionych zasad się stosują. Dla mnie to zasady wpisujące się w podejście naturalne, a w klasyczne raczej na papierze. (IMHO)