Rozważając temat bezpieczeństwa koni i ludzi w stajni, warto poruszyć sprawę konstrukcja drzwi boksu (o kratach ścian działowych mówiliśmy w poprzednim artykule). Wielu właścicieli stajni buduje boksy z drzwiami umożliwiającymi koniom wystawianie głów na korytarz. „Ładnie to wygląda” - mówią - „jak koniki wystawiają głowy z boksów na korytarz”. Może i ładnie, ale czy bezpiecznie? Życie uczy, że nie zawsze. Jakie w takim razie są minusy boksów z drzwiami, przez które konie mogą wystawiać głowy i szyje?
Po pierwsze trudno przejść takim korytarzem i nie być zaczepionym przez któregoś z koni. Wystające na korytarz pyski tylko czyhają, by przechodzącego konia uszczypnąć jak nie w szyję, to w zadek. Konie w boksach stają się zaczepne, a przechodzące korytarzem przeżywają stres, spodziewając się zębów atakujących to z lewa, to z prawa. Czasami taki rozzuchwalony zaczepniś może capnąć za ramię przechodzącego człowieka, albo nie daj Boże dziecko. Kto choć raz przechodził przez taki korytarz stajenny sam, bądź prowadząc konia, z pewnością pamięta wrażenie kłapiących nad uchem zębów, czy bólu po nadepnięciu stopy kopytem konia wystraszonego kłapiącymi wrogo szczękami.
Krawędzie drzwi boksu (tak zwanych połówek, bez kraty), oblizywane i podgryzane, świetnie nadają się jako podpórka dla przednich zębów, górnej lub dolnej szczęki. Od tego już tylko krok do zaciągnięcia powietrza w otwarty przełyk i połknięcia go. Połknięte powietrze wydostaje się następnie wraz z odgłosem „beknięcia” i mamy łykawego konia. Czym jest nałóg łykania, nie muszę tu wyjaśniać.
Jakie są zatem plusy drzwi umożliwiających koniowi wyglądanie na korytarz? Poza ładnym widokiem końskich głów ― żadne. Zdecydowanie korzystniej jest, gdy konie mają szansę wyglądać przez okno na zewnątrz stajni, bo i dostęp do świeżego powietrza, i możliwość oglądania świata ma na konia zdecydowanie dodatni wpływ.
Bywają stajnie, w których konie mają ograniczoną możliwość wyglądania na korytarz. Uzyskuje się to poprzez zamontowanie w kracie drzwi dodatkowego okienka. Dla tych, którzy lubią widok głów końskich wystających z boksu na korytarz jest to rozwiązanie optymalne. Daje ono szanse na „limitowanie” dostępu koni do korytarza zależnie od potrzeb i sytuacji, oraz indywidualne udostępnianie tej opcji poszczególnym koniom.
Spotyka się w stajniach drzwi boksu częściowo zakratowane z pozostawioną pośrodku wolną częścią w kształcie litery V. Jest to przestrzeń, przez którą koń może wystawić głowę na korytarz. Takie rozwiązanie może być bardzo niebezpieczne. Na potwierdzenie tego przykład z życia wzięty: koń wystawił głowę i szyję na korytarz i pozostając przez dłuższą chwile w tej pozycji, korzystając ze spokoju panującego w stajni, uciął sobie drzemkę. Konie często drzemią na stojąco, a kiedy mają możliwość oprzeć się przy tym o coś stałego, lubią z tego korzystać. Opierają się więc czasami zadem o żłób, lub szyją np. o krawędź drzwi. Kiedy koń drzemał tak oparty, w stajni pojawił się pies i cichcem podchodząc do konia podskoczył, by go „capnąć” za chrapy. Przebudzony koń odruchowo cofnął się gwałtownie. Ponieważ cofnął się, zanim zdołał unieść głowę, tzw. ganasze zahaczyły o pręty.
Ponownie szarpnął w tył i ... katastrofa. Pręty okazały się wytrzymalsze niż kręgi szyjne i rdzeń kręgowy konia. Koń zawisł bezwładnie z głową zakleszczoną w prętach drzwi, przez które jeszcze przed chwilą wystawiał głowę na korytarz wyglądając rzeczywiście ładnie.
Boks to „prywatne” miejsce konia, w którym zwierzę to najlepiej się czuje. Zwłaszcza, gdy ta jego prywatność jest uszanowana, nawet kosztem pewnej izolacji przez okratowanie ścian działowych i drzwi.