forum portalu Hipologia.pl

Wojciech Mickunas zaprasza
Dzisiaj jest wt gru 12, 2017 9:52 pm




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 11 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: nakostniaki
Post: pn lis 07, 2011 12:05 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 27, 2008 9:50 am
Posty: 911
U Małej pojawił się nakostniak. Sprawdziłam- na październikowych zdjęciach obejmujących dobrze fragment nogi nie widać żadnego zgrubienia więc wnioskuję, że powodem jego wystąpienia jest brykanie a nie wada postawy (koń jest oceniany jako wzorowy pokrojowo, bez wad ruchu, o suchej nodze). Umiejscowiony jest od str wewn- niemal klasycznie czyli między kością rysikową, a kością nadpęcia. Nasz Wet zalecił wcierki rozgrzewające i tu zrodziło się moje pytanie, które kieruje do Was. Może mi coś podpowiecie. Jest kilka możliwości: rozgrzewanie żelem z Arniką (wet zaznaczył, ze arnika może mieć szczególne znaczenie w zahamowaniu rozwoju tkanki po redukcję jej objętości), masaż i rozgrzewanie- może być Blue Gel, glinki ( mam Blue), ale lepsza podobno Arnika, a może również coś, o czym pisałam już raz na Forum:żel żywokostowy z jałowcem i dodatkiem MSM (działanie jak w przypadku arniki- przeciwzapalne). Jednak wszystko to działa na tkanki miękkie, a chyba nakostniak to tkanka twarda. Czy w przypadku nakostniaka spowodowanego niesfornym zachowaniem młodego konia można go zlikwidować tego typu wcierkami, czy też użyć płynu specjalnego na nakostniaki (bardziej żrący naskórek, ale działający na tkanki twarde- prod. Radiol )? Chciałabym zlikwidować to możliwie wcześnie by uniknąć miejscowych iniekcji środków do blistrowania, a to będzie wymagało okresowego postoju konia i nie wiem jak mała to by zniosła (bardzo żywotny konik).

_________________
"Zdobądź serce swojego konia, potem dotrzyj do jego umysłu, a wtedy będziesz mógł użyć siły jego według swego zamysłu"

www.stajniabartodziej.republika.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: nakostniaki
Post: pn lis 07, 2011 8:54 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 06, 2007 8:58 am
Posty: 1127
Lokalizacja: NW
RADIOL B-R Bone Embrokatnion to najskuteczniejszy ze znanych mi środków na nakostniaki...

_________________
Niebo nie może być niebem, jeśli nie ma tam konia, który by mnie przywitał


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: nakostniaki
Post: pn lis 07, 2011 6:57 pm 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw paź 04, 2007 10:44 am
Posty: 1147
Lokalizacja: Baczyna
Nakostniak, jeśli nie umiejscowi się na kości w miejscu kolidującym z przebiegiem ściegien , stwardnieje i jest jedynie wądą piękności :( i można się z jego obecnością pogodzić nie interweniując .

_________________
Nie mogę zrozumieć, dlaczego ludzie, zamiast próbować zapanować nad kilkudziesięcioma dekagramami końskiego mózgu, koncentrują się wyłącznie na tym, żeby okiełznać 500kg jego mięsni!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: nakostniaki
Post: pn lis 07, 2011 7:08 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 25, 2011 10:52 pm
Posty: 179
Lokalizacja: Zabrze
U nas jest wałach, który malutkiego nakostniaka kości rysikowej miał prawdopodobnie od dawien dawna, jednak nikt o jego istnieniu nie widział.
Pewnej zimy ujechała mu nóżka i zaczął kuleć. Koń odstawiony na pół roku. Jeden weterynarz, drugi, trzeci, aż w końcu wyszło, że to właśnie nakostniak, który zaczął uciskać ścięgno.
Podobno częste są takie przypadki.

_________________
Konie mówią... po prostu słuchaj..
krreska.photoblog.pl ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: nakostniaki
Post: pn lis 07, 2011 8:11 pm 
Cytuj:
Nakostniak, jeśli nie umiejscowi się na kości w miejscu kolidującym z przebiegiem ściegien , stwardnieje i jest jedynie wądą piękności i można się z jego obecnością pogodzić nie interweniując .


Jak najbardziej popieram- najlepiej zostawic to w spokoju.


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: nakostniaki
Post: wt lis 08, 2011 9:38 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 27, 2008 9:50 am
Posty: 911
Mazazel pisze:
Cytuj:
Nakostniak, jeśli nie umiejscowi się na kości w miejscu kolidującym z przebiegiem ściegien , stwardnieje i jest jedynie wądą piękności i można się z jego obecnością pogodzić nie interweniując .


Jak najbardziej popieram- najlepiej zostawić to w spokoju.



:D Może i tak, ale dziś rano niespodzianka! Niewielki od samego początku, ale był, a dziś- niemal nie miałam czego masować. 4 dni od wizyty weta... Wcieranie 5x dziennie: na noc Blue gel na rozgrzanie i noga w ochraniacz/ocieplacz stajenny, za dnia- mój żel (żywokost+jałowiec+msm), którego używałam na zapalenie wymion kozy, na sobie też przetestowane. Bardzo się cieszę. Lubię takie niespodzianki :D Wet mnie jednak do działania ostro zmobilizował strasząc konsekwencjami.

_________________
"Zdobądź serce swojego konia, potem dotrzyj do jego umysłu, a wtedy będziesz mógł użyć siły jego według swego zamysłu"

www.stajniabartodziej.republika.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: nakostniaki
Post: ndz lut 12, 2012 7:00 pm 
Offline

Rejestracja: pn sty 10, 2011 3:59 pm
Posty: 9
Ja mam doświadczenie, że u młodego konia nakostniaki się pojawiały i znikały same, beż żadnej interwencji. Jeden z mioch starszych koni też ma przemijające nakostniaki.
Co do skuteczności RADIOLU to jest w moim doświadczeniu porównywalny z masażem (rozgrzanie miejscowe) a potem przyłożenie lodu, nakostniak się zmniejsza i znika. Skóra jednak jest w zdecydowanie leprzym stanie w drugim wypadku.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: nakostniaki
Post: śr paź 10, 2012 4:58 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lip 03, 2011 12:46 pm
Posty: 101
Pojawił nam się ten sam problem. Mój koń ma nakostniaka na zadniej nodze. Czy przyczyną mogą być szaleństwa i wywrotka na zakręcie?Kilka tyg. temu wracał galopem z pastwiska, było ślisko i nie wyrobił się chłopak.Potem trochę utykał na nogę, nieco mu spuchła ale po paru dniach wszystko ustąpiło. Wet. zalecił mi maść jodowo-kamforową i wcierki. Zobaczymy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: nakostniaki
Post: pn lis 12, 2012 8:04 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 13, 2008 8:42 pm
Posty: 32
Lokalizacja: Chrzanów
witam! mam problem ponieważ mojej 6-cio miesięcznej klaczce chyba zrobił sie nakostniak, nie wzywałam weta narazie ponieważ nie kuleje i ją to nie boli. Ma ona ok 2 cm średnicy zgrubienie tuż pod stawem nadgarstkowym od przodu, czy w takim miejscu występują nakostniaki? podejrzewam ze mogła sobie go zrobić w porze karmienia (denerwuje sie i prawdopodobnie uderza nogą o drewniane drzwi boksu) ale czy sama by się aż tak uderzyła? co mogę z tym zrobić? potraktować to wcześniej wspomnianym radiolem? smarowałam altacetem ale raczej nie widać poprawy... z góry dziękuje za odpowiedź


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: nakostniaki
Post: pn lis 12, 2012 8:29 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 27, 2008 9:50 am
Posty: 911
Mogła sobie w opisany przez Ciebie sposób zaszkodzić, jednak jedyne co bym zrobiła, to masowaniem próbowała rozprowadzić i wesprzeć masaż wcierkami rozgrzewającymi 2x dziennie i zawinęłabym. A ogólnie- nakostaniak może być groźny jeśli umiejscowi się w okolicach ścięgien, może rozrastając się uszkodzić je, a tak jedynie zaburza estetykę. U nas był przy ścięgnie, w nadpęciu, ale zniknął po wcierkach i masażu. Radiol jest bardzo silny i chyba na takie maleństwo zadziała troskliwy dotyk i okłady :wink: .

_________________
"Zdobądź serce swojego konia, potem dotrzyj do jego umysłu, a wtedy będziesz mógł użyć siły jego według swego zamysłu"

www.stajniabartodziej.republika.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: nakostniaki
Post: pn lis 12, 2012 10:07 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 13, 2008 8:42 pm
Posty: 32
Lokalizacja: Chrzanów
czyli w takim ułożeniu nakostniak nie zaszkodzi jej? przesłałabym zdjęcie ale nie wiem jak;/
dziękuje za odpowiedź;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 11 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group  
Design By Poker Bandits  
[ Time : 0.076s | 14 Queries | GZIP : Off ]